Reklama
  • Wtorek, 14 marca (13:00)

    Koleżanka marnuje swoje życie

Moja koleżanka była jedynaczką, taką wychuchaną przez rodziców, a właściwie ubezwłasnowolnioną. Miała wszystko, zapewnili jej dobrobyt w życiu, sami szukali odpowiedniego kawalera... Skończyło się na tym, że nikogo nie znaleźli, a ona mieszkała z nimi. Potem jak już byli starsi i zaczęli chorować, opiekowała się nimi. Przed czterema laty najpierw zmarł jej ojciec, potem mama. Koleżanka została sama. I tak jak dotąd, prawie z nikim nie utrzymuje kontaktów. Żal mi jej, bo ma dopiero 50 lat. Czy da się jej jakoś wytłumaczyć, żeby otworzyła się na ludzi, bo marnuje sobie życie? Marta (48 l.).

Dorota Krzywicka odpowiada:

Skąd ta pewność, że otwarcie się na ludzi, to droga do szczęścia? Skłaniam się raczej ku przekonaniu, że człowiek ma żyć w zgodzie z własnymi potrzebami.

Reklama

Są ludzie, którzy znakomicie czują się w swoim własnym towarzystwie. I każda wymuszona próba zachowania się niezgodnie z własnymi oczekiwaniami, kończy się dla nich bólem. Problem twojej znajomej jest to, że nie miała okazji nauczyć się nawiązywania kontaktów...

Chcesz jej pomóc? Wskaż więc sposoby, sytuacje, miejsca – gdzie mogłaby zacząć ćwiczyć tę umiejętność. I to tyle twojej interwencji. Nie tłumacz jej, że MUSI otworzyć się na ludzi, tylko wskaż, jak to może zrobić.

Czytelniczki komentują

@ Powinna pani tym razem zrobić inaczej niż zwykle. Czasem dobrze jest „przeskoczyć samego siebie”.~Monia

@Twoja koleżanka ma rację: w domu nic nie wysiedzisz. Zapisz się może do jakichś grup towarzyskich w internecie, wyjdź do ludzi... Nie przeżywaj wciąż tego, co minęło.Idź do przodu, bo starość w pojedynkę jest smutna. ~foczka

@ Przecież taka impreza do niczego nie zobowiązuje! Trzeba pójść i poznać nowych ludzi. Ja bardzo lubię słuchać, co mają do powiedzenia. A jeśli mnie ktoś zanudza, to zmieniam towarzystwo... ~DM

@Mam 60 lat, jestem sama i nie narzekam. Robię, co chcę i kiedy chcę. I tego stanu za nic nie zamienię. Pozdrawiam singielki! ~Sun13

@ W takie sprawy nie pozwalam się nikomu wtrącać. Powiedz jej, że może jak znajdziesz czas, to pójdziesz. Bo masz na ten wieczór inne plany. Poza tym dobra koleżanka nie powinna wypominać wieku i samotności albo próbować cię swatać... Ale mam inny pomysł. Zaskocz ich wszystkich. Wybierz się na imprezę, bo to okazja, żeby się fajnie ubrać, zmienić fryzurę, umalować się, potańczyć... ~Danka

@Skoro ci tak dobrze z tą swoją samotnością, to po co masz iść na tę imprezę? Na siłę nie warto zawierać znajomości. ~Mira

Chwila dla Ciebie

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.