Reklama
  • Piątek, 22 stycznia (11:05)

    Nie wiem, czy iść na sylwestra. A jeśli zepsuję innym zabawę?

Od kiedy zostałam wdową, sylwestra spędzałam sama przed telewizorem. W tym roku zaprosiła mnie do siebie koleżanka z pracy. Będzie kilka par. Zgodziłam się, ale mam wątpliwości, czy to dobry pomysł. Odzwyczaiłam się od towarzystwa. Boję się, że zepsuję innym zabawę, bo będę siedzieć smutna w kącie.

Reklama

Pokonaj obawy

Tak jak musiała się Pani nauczyć być sama, np. zapełniać sobie czas wcześniej spędzany z mężem, tak teraz pora nauczyć się być wśród ludzi. Jeżeli przyjęła Pani zaproszenie koleżanki, to znaczy, że jest na to wewnętrznie gotowa. Zachęcam, by nie rezygnować z sylwestrowych planów, nawet jeśli ich realizacja będzie wymagała pokonania własnych obaw i leków.

Proszę pamiętać, że zawsze może Pani dyskretnie wyjść ze spotkania, jeżeli uzna, że jednak na zabawę jeszcze za wcześnie. Ale warto spróbować. Zachęcam, by przed wyjściem na tego pierwszego od lat towarzyskiego sylwestra zastanowić się, czego Pani od niego oczekuje: poznania nowych ludzi, posłuchania dobrej muzyki, spędzenia czasu w miłej atmosferze? Jeżeli przede wszystkim miłej atmosfery, to może się Pani jej przysłużyć – wystarczy uśmiech i naturalne zachowanie.

Nie izoluj się

To, w jakim nastroju przywita Pani nowy rok, zależy tylko od Pani. Jeśli będzie Pani siedziała smutna w kącie, na pewno ktoś zainteresuje się, dlaczego tak się dzieje. Pojawi się współczucie oraz przymus „zabawiania” Pani, co rzeczywiście może popsuć radość z imprezy.

Szczególnie gospodyni, która w takiej sytuacji poczułaby się zobligowana do zapewnienia swojemu gościowi dobrej zabawy. Aby tak się nie stało, proponowałabym nie izolować się od towarzystwa. Naprawdę nie musi Pani być duszą towarzystwa, proszę jedynie podtrzymywać rozmowę.

Nasz ekspert psycholog Joanna Zięba udziela porad oraz wskazówek, jak lepiej żyć, wyłącznie na łamach naszego pisma

Życie na gorąco
Więcej na temat:Pani | Nie | Tak | Joanna | "Joanna" | na | Panie | Polska Akademia Nauk

Zobacz również

  • Moi kuzyni nigdy nie mieli dzieci. Są małżeństwem w podeszłym wieku. Mieszkają w mieście. Zawsze bardzo lubili moją córkę. Teraz ona dostała się na studia. Jako pierwsza w rodzinie. Kuzynka... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.